Od tygodnia chodziłam po wszystkim możliwych sklepach INGLOT w Częstochowie. Wszędzie brakowało właśnie tego koloru ostatnio mojego ulubionego. Raczej nie jestem orginalna ponieważ kolor miętowy jest już od dawna wszędzie ale mimo to strasznie mi się podoba dlatego właśnie zdążyłam kupić już balerinki w tym kolorze przy okazji kupiłam też moje ulubione białe zwykłe tenisówki <3
i jeszcze....
sandałki wiązane: tally weil (kupione rok temu)
balasam do ciała tutti frutti o zapachu melona i arbuza zawierający fitoendorfiny cząsteczki szczęścia <3
To by było na tyle. Na weekend jadę na lato filmowe do Złotego Potoka mam nadzieje, że przywiozę kilka zdjęć.
xoxo K-O.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz